Bardzo lubię
chałwę. Pierwszym moim wypiekiem do którego ją dodałam był
sernik chałwowy mojej ulubionej blogerki Doroty Świątkowskiej
(mojewypieki.co -polecam wszystkim). W tym roku podczas wakacyjnego
weekendu nad morzem spróbowałyśmy z koleżanką w małej
kawiarence w Kołobrzegu musu chałwowego z dodatkiem malin. Cudowny
smak. Postanowiłam odtworzyć ten smak w domu w chłodny jesienny
wieczór. Moja wersja była mniej słodka, niż oryginał, lecz
bardzo smaczna :)
Składniki na dwie
duże porcje:
400 g śmietany
kremówki
50 g białej
czekolady
40 g chałwy
60 g malin
Maliny rozpuszczamy
w rondelku z dodatkiem łyżki wody aż do uzyskania gęstego sosu.
W garnku
zagotowujemy wodę. Białą czekoladę kroimy na małe kawałki.
Do
miseczki wlewamy 50 g śmietany oraz czekoladę i podgrzewamy w
kąpieli wodnej aż do połączenia składników. Następnie dodajemy
35g pokruszonej chałwy i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy do wystygnięcia.
Dobrze schłodzoną
śmietanę ubijamy i dodajemy po łyżce masy chałwowej delikatnie
mieszając. Przekładamy do pucharków/szklaneczek i nakładamy na
masę sos malinami i posypujemy pokruszoną chałwą. Schładzamy
przez kilka godzin w lodówce. Smacznego :)
TurkusLover



